paradoksy nieistnienia
"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów...
Ekstremalnie nieintencjonalne zniekształcenie. Pryzmat. Zakrzywienie. Nad-świadoma reinterpretacja stadnych ocknięć kuluarowych. Może to przez proces analityczny? Przekształcanie, podkreślanie, przestawianie - układanie od nowa perspektywy, nadawanie znaczeń temu, co w pędzie zdawało się tylko ułudą? Świat opowiedziany staje się świadkiem złożoności emocjonalnej czasu zmierzchłego, rozgrywającego się na...
Niemożności. Odwlekane samouczki. Bezsprzeczne powinności. Tygiel osobowości. Niczym nie zmącona przestrzeń doświadczania. Gdyby prześwietlić człowieka całościowo - od myśli, emocji, planów aż po najwcześniejsze wspomnienie - można by zapewne przerazić się jego wzmożonym poczuciem konieczności procesowania. Wszystko zaczynało by się od jakiegoś niewytłumaczalnego procesu dzielenia...
Mogłoby się wydawać, że w niezachwianej przestrzeni zbytków, cała ta akupunktura dźwięków, to tylko blamaż, coś poza podstawowym czynnikiem kształtującym samoświadomość jednostki. Zdecydowanie jest przecież rozsądniej odsiewać imaginację od problemów racjonalnie dotykających jednostkę i społeczeństwo, marginalizując tym samym, odsuwając w bliżej nieokreśloną przyszłość konieczność zmierzenia...
Już wiem. Listopad jest kosmicznym , nieokiełznanym, nieodgadnionym centrum wszechświata. Niby wokół stopniowy rozkład, a pod powierzchnią tli się tak wiele cudownych, nowych idei. Już wiem czemu jesteś z listopada. Dosadny opis złożonej osobowości kogoś, o kim z czasów niepamiętnych z myśli wydobywam kryształy. Zmrożone wspomnienia...
Niczego nigdy nie postanowił. Zatrzymał się w krysztale ekstremalnych wyzwań wykrztuśnych, za którymi zionęła przepaść dystyngowanych gestów decyzyjności bezspornej. Przestrzeń. Dal. Konkretyzacja. Trzy filary intelektualizmu postępowego. Możliwość bezbolesnej tranzycji. Kategoryzacje, interdyscyplinarność - innymi słowy niespełnienie. W dali dostrzegał eksperymentalne idee, którym nigdy nie odmawiał...
"Przyjemność jaką znajduję w pięknie przypomina zatem dar, ofiarowywany przeze mnie danemu przedmiotowi, który z kolei jest darem dla mnie. W tym aspekcie przypomina ona przyjemność jakiej ludzie doświadczają w gronie przyjaciół." /R. Scruton, "Piękno"/ Czułość jest tym ogniwem komunikacji międzyludzkiej, które z niebywałą mocą reorganizuje...
"Ale zaraz potem, gdy wydobywał z instrumentu dźwięki archaicznych utworów, twarz jego wyrażała samą miękkość, rozmarzenie, oderwanie od spraw ziemskich, jak gdyby dostrzegał bezpośrednio działającą ostateczną konieczność wszelkiego stawania się, a spojrzenie spoczywało w dali...
"Jestem jak człowiek, który nie żył od tego czasu, a teraz zmartwychwstaje. I zmartwychwstając, odnajduję wszystkie uczucia mojego byłego życia, równie młode, równie palące...
W Towarzystwie Miłośników Ofiklejdy istnieją dwie teorie spiskowe. Przystające, równomierne, niewytarte. Jedna dotyczy ewentualnego przeistoczenia, które to miałoby z gruntu rzeczy mieć podłoże dekadenckie, totalnie nieegalitarne, wszędobylskie, nowatorskie. Druga bierze się li tylko z poczucia bezsilności wobec upływającego czasu - jedynego stworzenia względnego, które pomimo...